Skocz do: nawigacja, szukaj

Znak większości

Większość jest głupia
~ Ozjasz Goldberg

Znak większości („>”) ma wiele popularnych zastosowań, zwłaszcza na libertariańskich trollgrupach.

Użycie w metodzie wartościowania wielostopniowego

Znak „>” używany jest w metodzie wartościowania wielostopniowego (patrz: Chaty z gówna).

Przykład:

Akapedia>...>Nonsensopedia>Wikipedia>...>chaty z gówna>rurkowce>...>Piotr Szumlewicz

Użycie w cytatach

Znak „>” używany jest przez libertarian z dużo większym zamiłowaniem niż cudzysłów. Tak więc zamiast na początku komentarza do czyjejś wypowiedzi napisać:

"Skończyłoby się to ogromnym marnotrastwem żywności bo zupa w jeziorze łatwo by się pobrudziła"

napiszemy tak:

>Skończyłoby się to ogromnym marnotrastwem żywności bo zupa w jeziorze łatwo by się pobrudziła.

Po zacytowaniu przy użyciu znaku "większy niż" należy zacząć pisanie od nowej linijki (Shift+Enter).

Greentext

Użyciem pokrewnym do użycia w cytatach jest zastosowanie znaku „>” do ironicznego zaprezentowania toku myślenia, postępowania lub biegu zdarzeń. Greentext pochodzi z 4chana. Poniżej dwa autentyczne przykłady.

>bądź potomkiem Kurgańskich wojowników
>twoja czystość rasowa sięga Arjów kultury ceramiki sznurowej sprzed 4,5 tysiąca lat
>zasuwaj na miotle na mocy lewackiego wyroku
smutnykucfejs.psd


>w końcu brak regulacji więc zakładasz biznes
>bierzesz kredyt z banku
>biznes nie wypala bo kilka osób przed tobą wpadło już na pomysł sprzedaży koszulek z napisem BAPTISED IN FIRE
>nie możesz spłacić kredytu
>zostajesz niewolnikiem banku bo tak było w umowie a swoboda umów motzno
>rozłupujesz kamienie w obozie Stutthof
>kiedyś przez przypadek bierzesz kilof Icka
>Icek strzela ci w głowę z szotgana w obronie swojej własności
>jedziesz do szpitala
>bank nie wykupił ci ubezpieczenia zdrowotnego więc szpital wyrzuca cię na bruk
>bruk jest prywatną własnością Mordechaja Blaumsteina
>Mordechaj strzela ci wiatrówką w mordę
>udaje ci się uciec na kawałek trawnika niebędącego niczyją własnością
>otacza cię prywatna policja i chce aresztować za kradzież i ucieczkę z własnością banku w sensie z tobą
>oznajmiasz, że dokonujesz zawłaszczenia tego niczyjego skrawku trawnika i policjanci nie mogą strzelać bo kula znajdzie się na chwilę
na terenie twojej własności co będzie pogwałceniem zasad wolnego rynku szach mat
>policjanci nie są pewni czy ta wykładnia zasad wolnego rynku jest dobra
>zwołują Wielki Kongres Wolnorynkowy na który przyjeżdża sam Janusz Korwin Mikke
>tysiące myślicieli wolnorynkowych nie jest w stanie dojść do porozumienia
>przyszykowują się do rytuału przyzwania Miltona Friedmana
>przyjeżdża twoja mama i zabiera cię z trawnika bo dzieci są własnością rodziców
>myli ducha Friedmana z wietnamskim sprzedawcą i pyta czy ma jakieś spodnie dla tego kawalera
>umierasz z żeżuncji ''''